top of page

Rower jako narzędzie emancypacji.

Dziś kobieta jadąca na rowerze nie wzbudza żadnej kontrowersji. W latach 80. XIX wieku rower stawał się bardzo popularny. Okazało się, że był to wynalazek, który spowodował, że człowiek mógł być bardziej mobilny oraz szybciej i taniej docierać z punktu A do punktu B. Ten przywilej chciano oczywiście zachować tylko dla mężczyzn z wyższych klas. Nikt nie spodziewał się, że rower stanie się zjawiskiem o znaczeniu obyczajowym. Kobieta, która korzystała z dwóch kółek, zaczęła się wyzwalać, wychodziła poza sferę prywatną, zaczęła być użytkownikiem życia publicznego. Razem z wyzwalającą mocą roweru pojawił się również lęk o to, że ucierpi reputacja kobiet. Mówi się o jego niebezpieczeństwie dla kobiety, wszak według wizji patriarchatu nie powinna mieć ona zbyt dużej autonomii. Powstawały coraz to zmyślniejsze argumenty przeciwko rowerowi dla kobiet. Nawet oficjalna medycyna zabierała głos w tej sprawie, informując, że organizmy kobiet nie wytrzymają wysiłku fizycznego. Zakazywano jazdy pod strome wzniesienia. Ostrzegano przed siodełkiem rowerowym, które mogło zagrażać zdolnościom rozrodczym, powodować przemieszczanie się macicy, a w czasie ciąży prowadzić do deformacji płodu, trudnego porodu, martwych urodzeń czy niemożliwości karmienia piersią, do tego pobudzać seksualnie, a to zagrażało moralności kobiet. Lekarze alarmowali o skrzywieniach ciała i kręgosłupa, problemach z sercem, anemii, przemęczeniu wzroku, przeciążeniu mięśni, zaburzeniach nerwowych, nagłych zmianach psychicznych wywołanych koniecznością utrzymywania równowagi, zaburzeniach menstruacji, stanach zapalnych jajowodów i miednicy i oczywiście histerii. Do tego sporu o rower dołączył również świat religii, który obawiał się, że owo „narzędzie szatana” osłabi nadzór nad kobietami, zmniejszy aktywność religijną, a co za tym idzie, spowoduje spadek datków na instytucję Kościoła. Jazda na rowerze była przedstawiana jako praktyka nieprzyzwoita, mogąca sprowadzić kobiety na drogę prostytucji. Wymyślono nawet chorobę o nazwie „twarz rowerowa”, która objawiała się rzekomym wykoślawieniem twarzy niewiast. Poza tym zbyt intensywna jazda na rowerze miała powodować zmianę sylwetki na męską. Opór, jaki spowodował ten wynalazek, stał się walką kobiet o kompetencje do wypowiadania się na temat własnego życia. Rower spowodował również rewolucję w modzie kobiecej. Coraz więcej kobiet sięgało po spodnie tzw. bloomersy. Zastanawia tylko jedno: jakie skutki negatywne, według ówczesnych, dwa kółka powodowały u mężczyzn? :)

modzie kobiecej, coraz więcej kobiet sięgało po spodnie tzw. bloomersy. Zastanawia tylko jedno, jakie skutki negatywne według ówczesnych, dwa kółka powodowały u mężczyzn? :)


Komentarze


bottom of page