projekty.

o nas. 

 

Julia Woykowska: kobieta, która uwierała XIX wieczny Poznań.

Była jak maleńki kamyk w wygodnym bucie – cały czas o nim pamiętasz, ale piekielnie trudno się go pozbyć. Woykowska żyła inaczej niż reszta mieszkańców, a przede wszystkim – inaczej, niż żyły wtedy kobiety. Umówmy się, w Poznaniu w XIX wieku emancypantki nie miały lekko. Te, które miały odwagę żyć po swojemu, bezkompromisowo i na dodatek mieć własne zdanie, nie mogły liczyć na przychylność reszty. 

Julia Molińska, a potem Woykowska, wzburzyła Poznań już w momencie, w którym przyjechała
z rodzinnego Bnina. Postanowiła bowiem otworzyć pensję dla dziewcząt. Ale nie byle jaką – taką, 
w której młode kobiety uczyć będą się historii i nauk przyrodniczych, co wtedy uważano za absolutnie zbędne w wykształceniu kobiety. Kilka języków, ogłada towarzyska, gra na pianinie, szycie, dzierganie, haftowanie i śpiew – to owszem, odpowiedni poziom wykształcenia dla panienki. Ale zaśmiecać piękne główki wiedzą przyrodniczą?! Czysta herezja. Poznańskie mieszczaństwo uznało, że ktoś taki jak Julia na pewno porobi ze swoich wychowanek wariatki, szkołę więc zamknięto. 


Julia poświęciła się więc innej działalności– razem z Antonim Woykowskim, poznańskim dziennikarzem
i wydawcą, stworzyła kilka czasopism, w tym najważniejsze z nich „Tygodnik Literacki”. Pisała elementarze dla dzieci, angażowała się w rozpowszechnianie języka polskiego, całym sercem chciała równości społecznej. Zaciekle broniła w Berlinie uwięzionych po 1848 powstańców, choć bardzo negatywnie oceniała przywódców rewolty. To dzięki niej na wolność wyszedł Jakub Krauthofer. 
R. Molski, recenzując próbę monografii Woykowskiej pióra Marii Frelkiewicz, pisze w 1938 roku:

„Dzisiejszego czytelnika uderza w postaci Woykowskiej - obok jej dążeń emancypacyjnych oczywiście - różnokierunkowość jej zainteresowań, zmierzających jednak do jednego celu, mianowicie: do postępu. Niezwykłym w istocie zjawiskiem jest kobieta, która już to tworzy pieśni ludowe o radykalnym zabarwieniu, już to w zastępstwie męża samodzielnie prowadzi redakcję "Tygodnika Literackiego",
by wreszcie zająć się pisaniem elementarza dla dzieci wiejskich.”

 

Woykowska pozostawiła po sobie wiele sekretów. Nie wiadomo na przykład, jak wyglądała. Dlatego
w naszym logotypie jest tylko zarysem, impresją. Współczesną w wyrazie, bo idee, którym była wierna
i o które walczyła, aktualne są również dzisiaj. Nie jest też jasne, czy naprawdę byli z Antonim małżeństwem, bo nikt nigdy nie widział na to dowodu. Ale te wszystkie tajemnice i niedomówienia pozostawiają pole do wyobraźni. A to, co o niej wiemy sprawia, że jest idealną patronką dla organizacji, która chce tego, czego chciała i ona: emancypacji, równych praw i możliwości mówienia pełnym głosem. 

Paulina Kirschke

Od zawsze wiedziałam, co chcę robić – być dziennikarką. Gdy miałam 10 lat nagrywałam własne audycje na magnetofon kasetowy „Maja”. W liceum pisałam do gazetek szkolnych, pracowałam
w magazynie młodzieżowym. Potem były już dorosłe redakcje w radiu i telewizjach informacyjnych.

 

Po dekadzie spędzonej w mediach pomyślałam, że czas na inne wyzwania: zostałam rzecznikiem prasowym dużego projektu telekomunikacyjnego, pracowałam w firmie doradczej, współpracowałam

z samorządami. Cały czas miałam jednak w tyle głowy, że tak naprawdę chcę robić coś zupełnie innego, ale wykorzystując to, czego się już nauczyłam.
 

Prowadzenie Fundacji to spełnienie moich marzeń: dokładanie własnej cegiełki do tego, aby świat był przyjaźniejszym miejscem. Dla wszystkich. 

W Fundacji nie tylko wspieramy kobiety, panie, baby, dziewczynki, dziewuchy, dziewuszki i dziewczyniska w poszukiwaniu własnego pomysłu na siebie, ale też pokazujemy i opowiadamy o tych, które tę drogę mają już za sobą. 

Nie znoszę głupoty, tłumów, braku uprzejmości i bałaganu. Lubię kawę, historię, książki, kolor niebieski

i góry. Odpoczywam, gdy chodzę po lesie. Gdybym mogła mieć drugie, równoległe życie, to zajmowałabym się archeologią albo antropologią. 

Joanna Królak

Z zainteresowania, zamiłowania i z wykształcenia jestem psycholożką, która jeszcze się przyzwyczaja do żeńskiej końcówki tego zawodu :)
Pracuję głównie z dziećmi i młodzieżą, ale w Fundacji pomagam kobietom odgrzebać swoją zakopaną przed latami moc. Poza tym funkcjonuję z różnym natężeniem w rozmaitych rolach - córki matki, matki córek, żony, przyjaciółki, koleżanki i innych.
Lubię ludzi, ciszę, książki, taniec, gorzką herbatę, góry i las. I czekoladę. Nie lubię rumianku, chaosu
i hałasu.

Katarzyna Szymańska

Jestem pogodną, rozważną, spokojną, opanowaną i cierpliwą kobietą, która lubi zaszyć się z książką
w cichym kącie. Gdy zaczynam pracę z ludźmi dodaję jeszcze w pakiecie dużą dawkę energii i poczucia humoru, otwartości i umiejętności inspirowania. Wykorzystuję to w pracy trenerskiej i doradczej, którą bardzo lubię i poświęcam się jej zawodowo.

Zajmuję się rozwijaniem kompetencji miękkich, czyli sztuki komunikacji, asertywności, radzenia sobie ze stresem, organizacji siebie w czasie. Drugą ścieżką jest obszar związany ze sprzedażą i obsługą klienta.
A trzecią doradztwo zawodowe i aktywacja do życia zawodowego. Robię to, gdyż lubię ludzi zadowolonych, którzy czują się spełnieni i ważni. Lubię też podróżować z bliskimi osobami po pięknych miejscach, chłonąc atmosferę, podziwiając architekturę i naturę. Olbrzymią przyjemność sprawia mi słuchanie audiobooków i podcastów… aaaa, i  jedzenie pysznych rzeczy ;-)

Joanna Malinowska

Jestem dziennikarką i twórczynią autorskiego programu dydaktycznego „Gwiezdne Dzieci” opartego na książce o tym samym tytule. W zalewie szarzyzny, taniego blichtru, bylejakości i nienawiści zachęcam do przeciwstawienia się „mowie nienawiści” i zastąpienia jej „mową wrażliwości”. 
 

Mój projekt edukacyjny skierowany jest do dzieci i młodzieży. Chciałabym pokazać, że mimo różnic ludzie potrafią ze sobą rozmawiać, szanują się i ufają sobie. Że rywalizacja nie zawsze się sprawdza – warto współpracować, bo tylko wtedy mamy szansę naprawdę zmienić rzeczywistość, w której żyjemy. 
 

Lubię otaczać się ludźmi, którzy potrafią zarówno szczerze się śmiać, jak i przyznać do słabości czy błędu. Cenię odwagę i wyobraźnię, która pozwala żyć poza utartymi schematami. Lubię baśnie, legendy, mity, filmy s-f, piękne widoki oraz kawę. Fascynują mnie również nauki ścisłe, zaawansowane technologie, rowery i samochody czyli wszystko, czym można kierować.

Moje motto: „Jakość twojego życia zależy od tego, jak bardzo jesteś sobą.” <Gwiezdne Dzieci>

Agata Żelazna

Planuję, organizuję i realizuję projekty od kiedy pamiętam, a od 19 lat robię to zawodowo. A że łączę AŻ cały alfabet, to spectrum mojego spojrzenia jest zawsze szerokie.
Organizowałam i wspierałam wiele imprez - od charytatywnych lokalnych festynów po koncerty plenerowe WOŚP. Inicjuję, działam, wspieram, podpowiadam dobre rozwiązania. Słucham. Dlatego zawsze przedkładam spotkanie nad maila. Jedno z takich spotkań „po latach” doprowadziło nas z Pauliną do Julii Woykowskiej i Fundacji. Może nie będziemy aż tak rewolucyjne jak ona, ale mamy coś do dodania w tym kobiecym obszarze.

Prywatnie uwielbiam wymyślać niespodzianki, działać spontanicznie, choć doceniam każde piękne momenty, które zatrzymują mnie na chwilę. A do tego, w wolnych chwilach uprawiam ping-ponga.

kontakt.

  • Black Facebook Icon
  • Black Pinterest Icon
  • Black Instagram Icon

Fundacja im. Julii Woykowskiej

Ul. Wierzbięcice 13/9a 61- 569 Poznań

KRS 0000810944

NIP 7831808205

REGON 384724306

Bank BGŻ BNP Paribas SA 11 1600 1462 1880 8683 8000 0001

Złapiesz nas najszybciej pod telefonami:

Paulina - tel. 791 333 073

Agata - tel. 501 435 585

Joanna – tel. 504 297 040

Albo napisz:

paulina@woykowska.org

agata@woykowska.org

malinowska@woykowska.org

 

© 2019 by Saymoon Studio